Odczuwam radość z maltretowania siebie i własnego cierpienia.

Około dwóch lat temu odkryłam Isabelle Padovani, francuską trenerkę Porozumienia bez Przemocy i jej filmiki na różne tematy. Między innymi zachwycają mnie nagrania z tak zwanych „Spotkań wewnątrz tego, co żywe.”

Jej sposób mówienia o ważnych rzeczach mnie zachwyca. Uczę się przy niej bardzo. Postanowiłam trochę przybliżyć jej pracę przez tłumaczenie fragmentów jej filmików. Oto fragment z pierwszego, który wybrałam, pod tytułem „Na drodze do miłości własnej”, który odbył się w dniach 25-26 października 2014 r w Paryżu.

„[Przed wejściem na salę] operator dźwięku wytłumaczył mi: Jak naciśnie Pani na przycisk to, to wymaga trochę czasu, zanim nastąpi reakcja.” Te słowa mają naprawdę mądrość. Wiecie, ja nie jestem żadnym mistrzem, przewodnikiem czy kimś takim. Jestem uczniem i praktykiem. Przez całe moje życie dużo, bardzo dużo praktykowałam. I myślę sobie tak, że gdyby mi powiedziano te słowa w młodości, bo ja zaczęłam bardzo wcześnie te praktyki, gdyby mi powiedziano te słowa mądrości, które przed chwilą ten mędrzec mi powiedział: „Jak naciśniesz na przycisk to, to wymaga trochę czasu, zanim nastąpi reakcja”, oszczędziłabym sobie lat oceniania siebie jako beznadziejną. Bo Bóg jeden wie, że wszyscy naciskaliśmy na guzik. „To wymaga trochę czasu, zanim nastąpi reakcja.”

To może zająć 20 lat. Więc… Nie, to nie tak, że może zająć, to najprawdopodobniej zajmie 20 lat albo i więcej. Gdyby mi powiedziano, niecierpliwej jaka byłam, te 20 lat temu, więcej niż 20 na marginesie. Gdyby powiedziano mi: „Zajmie Ci to więcej niż 20 lat, aby poczuć troszeczkę z tego, czego szukasz…”, naprawdę rozluźniłabym się. Tam wewnętrznie. Gdyby zrozumiała, że to maraton a nie sprint, to zrobilibyśmy sobie przerwę, kanapkę, mały masaż, a w szczególności jeśli nic by się nie zadziało lub zaświeciło, zależy co tam chcieliśmy od tego przycisku, po pierwsze powiedziałabym sobie: ach, to normalne!

(….)

My jednak nie traktujemy siebie samych dobrze. Zauważyliście to? Inni nie odnoszą się do nas dobrze, ale my sami do siebie też nie. (…) Oczekujemy od innych, aby traktowali nas lepiej niż my sami siebie. Ale dlaczego oni mieliby to zrobić? Kiedy patrzą na was, jak sami odnosicie się do siebie, zakładają zapewne, że wam to daje zadowolenie, bo kontynuujecie to.

[Pewne osoba] kiedyś mi powiedziała: „Pewnego dnia uznasz, że nacierpiałaś się nadto i zaprzestaniesz tego. Na razie widocznie nie nacierpiałaś się do końca. Nie mówię, że masz cierpieć, tylko że chcesz nadal cierpieć, bo kontynuujesz to i masz z tego jakąś pewnie radość.” Wówczas dostałam zdanie do pracy własnej, miałam mówić sobie przed lustrem: „Odczuwam radość z maltretowania siebie i własnego cierpienia.”

Link do filmiku: Isabelle Padovani – Na drodze do miłości własnej

Więcej: Isabelle Padovani znajdziesz na jej stronie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s