Ile czasu dajesz sobie na ugruntowanie się konfliktu a ile na jego rozwiązanie?

Po każdej premediacji czy mediacji pozostaje z wrażeniem przepięknego spotkania z człowiekiem, z jego motywacjami, emocjami i prośbami. Nawet jeśli to spotkanie nie kończy się porozumieniem. Zawsze jest momentem pokazania swojego delikatnego i wrażliwego miejsca.
Natomiast opłakuję fakt, iż tak często otrzymuję telefon z prośbą o wsparcie, gdy strony są już tak najeżone i obolałe, iż trudno im uwierzyć, iż mogą się jeszcze dogadać, zmienić stanowisko, pokazać się, z lęku przed ponownym zranieniem.
 
Niestety rzadko strony dają sobie tyle samo czasu na rozwiązanie konfliktu, ile dały na jego ugruntowanie się. Często słyszę coś w stylu: „Konflikt trwa od 4-5 miesięcy, ale musimy rozwiązanie znaleźć w ciągu tygodnia, inaczej pracownik odda sprawę do sądu.”
 
Za każdym razem zachęcam Strony, aby – nawet jeśli nie widzą szans na dogadanie się z daną osobą, nawet gdy straciły wszelką nadzieję – dały sobie okazję do ludzkiego spotkania i z miejsca radykalnej odpowiedzialności za siebie, za swój wkład w ugruntowanie się konfliktu, pozwoliły sobie w obecności mediatora i drugiej Strony wyrazić swoje emocje i niezaspokojone potrzeby. Po co? Aby zmniejszyć pozostanie w nienawiści, żalu, postawie ofiary.

2 Comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s