Nasze dzieci są w wieku szkolnym, co automatycznie przełożyło się na nasze zainteresowanie jak działają szkoły. Chciałyśmy znaleźć szkoły, które będą podzielały nasze wartości. Z tych poszukiwań w kilku miejscach zrodziła się współpraca. Oto, co oferujemy szkołom:

– facylitowanie zebrań kadry i założycieli

– mediowanie konfliktów wewnętrznych oraz pomiędzy szkołą a rodzicami

– prowadzenie warsztatów Porozumienia bez Przemocy (NVC) dla nauczycieli, rodziców i dzieci, które wspierają tworzenie atmosfery współpracy i odpowiedzialności

– prowadzenie kręgów dzieci i kadry, gdy pojawiał się jakiś problem

– coaching nauczycieli nakierowany na rozwój umiejętności komunikacyjnych opartych na empatii

– facylitowanie zebrań, na których grupa chce podjąć trudną decyzję

Celem, który zawsze nam przyświeca jest wspieranie wzajemnego zrozumienia, szukanie rozwiązań, które działają dla wszystkich oraz patrzenie, co cennego kryje się pod konfliktem. Ważne jest również dla nas, żeby pokazać, że odpowiedzialność za rozwiązanie trudnej sytuacji jest w rękach osób zaangażowanych w nią. Marzy nam się, żeby dzieci od najmłodszych lat uczyły się przez naśladowanie jak można rozwiązywać konflikty w sposób uwzględniający wszystkich, w tym ich samych.

Przez pryzmat potrzeb

Czy słyszysz czasami takie zdanie, kiedy dzielisz się tym, co się u ciebie dzieje? Mnie się to zdarzało i wywoływało wstyd i natychmiastowe zamknięcie się w sobie albo złość. Postanowiłam się temu przyjrzeć na cotygodniowej sesji coachingowej i odkryłam zaskakujące rzeczy. Najpierw zobaczyłam, że kiedy się czymś trudnym dzielę, to bardzo chcę być wysłuchana, a nie oceniona. I nagle stało się jasne, że w zdaniu „Jesteś przewrażliwiona i przesadzasz!” zawiera się nie tylko ocena, ale też prawdopodobnie potwierdzenie, że jest mi naprawdę ciężko, do tego stopnia, że być może zaczynam przesadzać.Więcej

Mediacje są tylko do wielkich spraw – czy aby na pewno?

To kolejne powszechne przekonanie, jakie spotykam na temat mediacji. Znaczy to, że o mediatorze zaczynamy myśleć, gdy wszystko się już wali i pali, kiedy trudno już nawet na siebie spojrzeć, a o słuchaniu nie ma mowy. Jeśli nawet wtedy strony trafią na mediację, to bardziej będą ją traktowali jako negocjacje, w czasie których mediator-negocjator pomoże im podzielić to, co pozostało do uratowania i sprawiedliwie podzielić między nimi straty niż czas na naprawę relacji między nimi.Więcej

Postęp zamiast perfekcji

Chcę się z Wami podzielić krótkim filmem, w którym prof. Andrzej Blikle opowiada o tym, jak stworzył turkusową firmę. Bardzo karmiące jest dla mnie zobaczenie, że ktoś buduje swoje przedsiębiorstwo w oparciu o zaufanie. Największym odkryciem dla mnie jest zdanie „postęp zamiast perfekcji”. Poczułam się uwolniona od przymusu dążenia do perfekcji i jednocześnie uwolniona do rozwijania się i realizowania moich marzeń. Więcej

Dialog z nastolatkiem?

Christopher W. Moore, teoretyk i praktyk mediacji, definiuje mediatora przez szereg określeń. Jednym z nich jest hydraulik komunikacji. Przykuło ono moją uwagę. Widzi on mediatora jako osobę zajmującą się „udrażnianiem” kanału komunikacji między stronami konfliktu. Zawsze jakoś się komunikujemy. Jeśli nie słowami, to gestami, mimiką, naszymi pośrednimi wyborami. I zawsze są one jakoś odbierane, nierzadko nie tak jak chcieliśmy.Więcej

Nie chcę iść na mediację, bo obawiam się, że wyleję na kogoś kubeł pomyj

Kiedy ludzie pytają się o mediację, słyszę od nich wiele przekonań na jej temat: mediacje są tylko do wielkich spraw; mediator będzie mi mówił, co mam robić; mediacja jest szukaniem kompromisu, etc. Na jednej z prezentacji o mediacji w środowisku biznesowym pewien pan powiedział, iż ma opory by zaprosić na mediację osobę, z którą ma jakiś spór.Więcej

Odmawianie z siłą i jasnością po co

W pracy zapewne nierzadko spotykasz się z sytuacją, kiedy masz ochotę odmówić. Być może potem zmagasz się z oceną na temat siebie samego, jak mogłeś być tak mało wrażliwy, zamknięty, taki sztywniak, etc. Z drugiej strony bardzo w tym momencie potrzebowałeś zrobić coś innego.

Więcej

Szukanie tego, co łączy, a nie dzieli

Jestem ogromnie sfrustrowana tym, że w przestrzeni publicznej nie ma dialogu. W tym co, co słyszę i czytam, widzę tylko podawanie swoich argumentów, przekonywanie do swoich racji, obrzucanie inwektywami osób o innych poglądach. W ogóle nie widzę prób zrozumienia drugiej osoby czy zastanawiania się dlaczego tak uważa.Więcej

Gdy do stołu wigilijnego siada z nami konflikt…

Wielu z nas pragnęłoby usiąść do wigilijnego stołu i w spokojnej, rozluźnionej atmosferze spędzić czas z bliskimi jak i z samym sobą. Kiedy jednak przez cały rok, dzień po dniu, nie zajmowaliśmy się napięciami, sporami, odkładając je na później… jest to trudne.

Więcej